Coach na Coachowisku cz.I Klubowe zagrywki

IMG_6174I przyszła pora zakasać rękawy ;-)

W zeszły weekend Klub Coacha miał okazję zaprezentować się Coachowisku – największych targach coachingowych odbywających się w Warszawie. Ja tam byłem, Klub reprezentowałem, a czy godnie się z tego wywiązałem to już ocenicie bo poniższym opisie ;-)

Z tego co mi wiadomo dotychczas Klub nie miał wiekszej reklamy na żadnych targach czy konferencjach. Kluby w poszczególnych miastach działają lokalnie i głównie za pomocą Internetu i mediów społecznościowych informują uczestników o spotkaniach. Pomysł spróbowania wypromowania idei Klubu na tak dużej imprezie wyszedł spontanicznie tuż przed świętami. Ponieważ stoiska dla stowarzyszeń były bezpłatne to największym wydatkiem okazało się przygotowanie ulotek i samo zaangażowanie w projekt. A, że i tak już miałem w planach wyjazd na tą konferencję to zdeklarowałem się też na udział w targach i propagowanie idei spotkań klubowych. I chociaż czasu było niewiele udało mi się przygotować parę pomysłowych materiałów informacyjno-reklamowych. A wyglądało to tak :-)

Od organizatorów dostałem dwa stoliki do zagospodarowania oraz zielone sukno do przykrycia blatów. Miejsce było trochę z boku, w korytarzu odchodzącym od głównej sali wystawowej. Na złączonych stołach ułożyłem w pudełku ulotki, które wydrukował Instytut IPRI. Sam dodrukowałem i zbindowałem kilka broszur z informacjami jakie ściągnąłem ze strony klubcoacha.org oraz podłożyłem zeszyt w który zainteresowane osoby mogły wpisywać swoje maile by mieć kontakt z organizatorami z poszczególnych Klubów. Na koniec na całej wolnej powierzchni rozsypałem kolorowe karteczki ze „złotymi myślami” i nadrukowanym logiem Klubu z adresem strony internetowej. Centralne miejsce zajęła też nasza Kronika, która otwarta na ostatnim wydarzeniu miała przyciągać wzrok i rozbudzać ciekawość odbiorców. W połowie dnia jeszcze doszedł kurierem roll-up, który przygotowała i wysłała Joasia Nowińska (nasz nieoceniona pomoc jeżeli chodzi o sprawy drukarsko-reklamowe, a teraz też koordynatorka nowo otwartego Klubu w Cieszynie). Być może w porównaniu z innymi stoiskami nasze prezentowało się skromnie ale na pewno nie biednie. Koło mnie rozłożył się na bogato przedstawiciel literatury motywacyjnej z opasłymi tomami takich mówców jak Anthony Robbins, Nick Vojicic czy nasz rodak Jakub B. Bączek. Przy tym stoisku można się było doładować energią bo z laptopa ciągle leciały hasła w stylu „dasz radę” czy „ decyzja zawsze należy do ciebie” ;-)

A jak to wyglądało w praktyce? Cóż przyznam się szczerze, że większość czasu funkcjonowało to jako stoisko samoobsługowe. Chyba nie wziąłem pod uwagę tego, że na miejscu doświadczę tak silnego konfliktu interesów ;-) Oferta wykładowo-warsztatowa była tak ciekawa, że trudno było wybrać ten jeden z pięciu wykładów, które odbywały się co godzinę. Konferencja naprawdę postarała się o polskie i międzynarodowe gwiazdy z branży coachingowej. Nie chcę o tym teraz pisać bo przedstawienie walorów edukacyjnych zaplanowałem na część druga tej relacji. Koniec końców więcej uczestniczyłem w wykładach niż stałem na stoisku. Dochodziłem tam w przerwach na tyle szybko na ile udało mi się przecisnąć przez nieprzebrane tłumy ludzi, a jeszcze musiałem pamiętać o rezerwacji miejsca w sali gdzie odbywał się następny wykład. Już w pierwszym dniu moje pośladki i krzyże boleśnie się przekonały, że nawet 5 minutowe spóźnienie grozi siedzeniem w kucki na podłodze ;-) Na stoisku udało mi się odbyć parę rozmów z zainteresowanymi osobami i tu też miałem szerokie pole do obserwacji siebie w nowej roli. Od razu przyznam się, że marketingowo to cienki ze mnie Bolek ;-) Obserwując pana ze stoiska mówców motywacyjnych mogłem popaść w tylko jeszcze większe kompleksy. Ja sam bardziej starałem się nie przeszkadzać oglądającym, a próby zachęcania do pytań wydawały mi się tak wymuszone, że to ja głupio się czułem. Tym bardziej, że raz za razem moje odpowiedzi boleśnie uświadamiały mi jak dużo nie wiem. Większość osób i tak była z Warszawy więc wiedza o Krakowie na niewiele się zdała. Kiedy dochodziło do rozmów na temat szczegółów organizacyjnych innych Klubów to już się gubiłem. Nie potrafiłem dokładnie odpowiedzieć na pytania jakie są opłaty ani gdzie znajduje się siedziba czy miejsce w którym są spotkania. Miałem wrażenie, że moje odsyłania do naszej strony klubowej i polecanie śledzenia wydarzeń na FB wywoływały w głowach rozmówców lekką nieufność i konsternację. Nigdy nie zapomnę pierwszej rozmowy kiedy osoba podeszła, przejrzała ulotki i z wyrzutem powiedziała mi, że nigdy dotąd nie słyszała o takim Klubie, a chodzi na wiele spotkań i warsztatów rozwojowych w mieście z którego pochodzi. Ja pod wpływem stresu niepotrzebnie wdałem się w dyskusję próbując logicznie usprawiedliwić powody takiej sytuacji i dopiero jakieś dziesięć minut później przyszło mi do głowy, że mogłem zripostować całą sytuację jednym zdanie, że to wspaniała wiadomość, gdyż teraz ta osoba ma szansę poznać coś nowego! No ale jak widać błyskotliwość w tamtym momencie nie była moją mocną stroną ;-) Na pewno pozytywną stroną tego jest, że Klub wyszedł z cienia i pokazał się szerokiemu gronu ludzi. Myślę, że jest to krok w dobrą stronę i jestem chętny go powtórzyć w Krakowie na Profectusie. Z tych wszystkich sytuacji biorę sobie to, że następnym razem potrzebuję lepiej się przygotować i zorientować w tym co się dzieje nie tylko w Krakowie ale i w innych miastach. A przede wszystkim nie wdawać się w szczegóły organizacyjne tylko podkreślać korzyści jakie mają uczestnicy przychodzący na spotkania klubowe.

I tu właśnie mam do Was coachingowe pytanie jako uczestników krakowskich spotkań. Co Was przyciąga do przychodzenia w piątek wieczorem kiedy większość ludzi chce być już w domu i rozkoszować się weekendem ;-) Czy są to warsztaty, czy atmosfera, czy chęć spotkania z innymi coachami (też przypominam ludźmi) ;-) A może zwykła nuda wygania Was z domu? ha ha ha. Pytanie pozostawiam otwarte, chociaż niecoachingow zasugerowałem parę odpowiedzi. Jednak to czym się podzielicie będzie mieć wielkie znaczenie dla przyszłego wiarygodniejszego promowania Klubów Coacha. Może kiedyś na spotkaniu poproszę Was o wypełnienie nowej ankiety w tej kwestii ;-)

Na tym kończę, a kto doczytał to końca niech wie, że końca nie będzie tylko czeka Was jeszcze ciąg dalszy… wkrótce ;-)

 

KC Kraków logo

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>