Monthly Archive: Luty 2016

26.02.2016 KREATYWNY COACHING KARIERY – Pobudzanie Mocy [trailer:)]

Abstract lights

„Robienie tego, co lubisz jest wolnością; lubienie tego, co robisz jest szczęściem”

/Frank Tyger/

Na warsztacie zapewnię Ci czas i miejsce na zajęcie się Twoją Jasną Stroną Mocy: talentami, mocnymi stronami, zasobami, które możesz wykorzystać w pracy aktualnej i/lub przyszłej (wymarzonej:) – z większą świadomością i pomysłami na realizację.
Będziemy pracować Twórczo i Konkretnie – tyle, ile będziesz Chcieć.

Dzięki warsztatowi:
- nazwiesz swoje Mocne Strony (uwaga: wiem, że je posiadasz:),
- doświadczysz Kreatywnych Ćwiczeń, które możesz wykorzystać w swoim rozwoju oraz życiu zawodowym,
- poznasz metody i techniki Twórczego Myślenia, które są przydatne, gdy chcesz Coś Zrobić, znaleźć Nowe Rozwiązania w danej sytuacji, w tym w Planowaniu Kariery,
- dostaniesz szansę na optymalne spojrzenie na swoją sytuację zawodową i ewentualną Zmianę lub „podkręcenie” i docenienie tego, co się ma:),

Warsztat jest wprowadzeniem do programu dwudniowego. Serdecznie zapraszam

Osoba prowadząca: 

ewa_kruk

Ewa Kruk – Krymula – trener rozwoju osobistego, dyplomowany doradca zawodowy, mgr pedagogiki UJ, certyfikowany trener zarządzania MATRIK, certyfikowany coach w Szkole Profesjonalnego Coachingu – programie akredytowanym przez Izbę Coachingu, której jest członkiem. Uczestniczka wielu szkoleń z rozwoju osobistego, m.in. Gestalt, RTZ, coachingu prowokatywnego, analizy transakcyjnej, pracy z ciałem, NVC, SFA – podejścia skoncentrowanego na rozwiązaniach. Autorka wielu publikacji, programów merytorycznych, ćwiczeń i testów predyspozycji zawodowych.
Od 13 lat wspieram osoby w rozwoju i poszukiwaniu drogi edukacyjnej i zawodowej. Prowadzę konsultacje indywidualne i szkolenia z zakresu doradztwa zawodowego, coachingu, kreatywności, rozwijania umiejętności miękkich oraz zdolności uczenia się. Współpracuję z uczelniami wyższymi i ośrodkami psychologicznymi. Pracuję w oparciu o Kodeks Etyczny Izby Coachingu. Towarzyszę w procesie przechodzenia przez zmianę ku zawodowej i osobistej satysfakcji. Uwielbiam patrzeć, gdy dzieje się to na moich oczach; mogę wtedy powiedzieć, że „wszystko, co robię w pracy, to czysta przyjemność”.
ewakruk.pl

A my zapraszamy do uczestnictwa w warsztacie i wysyłania swoich zgłoszeń na skrzynkę krakow@klubcoacha.org Resztę formalności załatwiamy już na miejscu w tym opłatę na pokrycie kosztów organizacyjnych (20zł). Jakby ktoś odwiedzał nas pierwszy raz to spotkania Klubu odbywają się w Instytucie IPRI przy ulicy Powroźniczej 6/2 (duża odnowiona kamienica na rogu, pierwsze piętro, pierwsze dni na wprost schodów). Rozpoczynamy o godzinie 18:15 choć radzimy przyjść wcześniej by zając sobie miejsce na sali, zrobić herbatkę i pogadać ze znajomymi. Przewidywany czas zakończenia to 21:00 choć to już zależy od grupy i osoby prowadzącej;-)

Zapraszamy serdecznie
Marek Wojtas i Basia Mazur
Koordynatorzy Klubu Coacha Kraków

Relacja ze spotkania KC w temacie Trening Filozoficzny

IMG_6028

W zeszły piątek doszło do epokowego spotkania  - Pani Filozofii z Panem Coachngiem (albo odwrotnie jak ktoś woli, chociaż w dzisiejszych czasach wszystkie konfiguracje są dozwolone) ;-) Swoisty pojedynek filozofi z kilkutysięczną tradycją kontra coaching , którego historia nie sięga nawet pół wieku. O związkach tych dwóch form „rozwoju osobistego” opowiedziała nam Barbara Czardybon, filozof i coach a z pewnością osoba, która z pasją prowadzi warsztaty w tym temacie na kilku uczelniach w Polsce.

Ponieważ filozofia jak i coaching prowokują pytaniami do zmiany my też od zmiany zaczęliśmy. Dotyczyła ona zmiany układu krzeseł na sali, które z wielką dbałością zostały ułożone przez koleżanki z Instytutu. I chociaż frekwencja była jak zwykle duża udało nam się zbudować krąg w którym każdy mógł się spotkać z każdym (przynajmniej wzrokiem) ;-) Jak się później okazało miało to swój strategiczny cel ale najpierw rozpoczęliśmy warsztat od … zbudowania kontraktu. Właśnie w tamtej chwili uświadomiłem sobie, że ten aspekt często jest pomijany na naszych spotkaniach. Z jednej strony nie jest to taki warsztat na którym pracujemy bardzo głęboko, a z drugiej, jako coachowie czy trenerzy powinniśmy pielęgnować dobre nawyki bo później zapominamy na co należy zwracać uwagę ;-) Po ustaleniu zasad przeszliśmy do rundki początkowej. W rozpoznaniu naszych potrzeb prowadząca zaproponowała posłużenie się narzędziem w postaci…. różowej piłeczki z wyszytym rysunkiem sowy. Sowa jako symbol mądrości idealnie zgrał się z rangą tematu spotkania. Przerzucanie piłeczki pozwoliło uczestnikom sprecyzować oczekiwania i indywidualne cele, które nas tu przygnały. Jak się okazało znaczna większość z nas już się gdzieś otarła o filozofię. Najczęściej było to na studiach, gdzie przedmiot funkcjonował jako taki „michałek” i nie dawał możliwości otwartych dyskusji na zagadnienia egzystencjalne. Sam pamiętam, że nic nie pamiętam ze swoich akademickich ćwiczeń z filozofii (oprócz tego, że takie były) ;-) Natomiast z wypowiedzi uczestników wynikało, że potrzeba i ciekawość filozofii jest ogromna. Aby dać przestrzeń każdemu z uczestników rundka się trochę przedłużyła – za to skonfrontowanie się z własnymi egzystencjalnymi dylematami było już swego rodzaju rozruchem filozoficznym.

Skoro każdy się wypowiedział można było przystąpiliśmy do zajęć. Najpierw omówiliśmy z jakich nurtów filozoficznych czerpie coaching. Jest to głównie filozofia stoicka, utylitaryzm, filozofia dialogu i fenomenologia. Za mało czasu i za mało miejsca by tu wszystkie omówić. Później przeszliśmy do ćwiczeń praktycznych. Prowadząca zaproponowała ćwiczenie z wykorzystaniem 9 cnót filozoficznych Arystotelesa. Cnoty wymienię na końcu opisu, a na razie podkreślę fakt, że ich było 9 a nas 23 ;-) Wpierw musieliśmy stworzyć system, który ułatwiłby nam dystrybucję tak skąpych zasobów. Jako, że najłatwiej ustawić się po wzroście to zaczęliśmy tworzyć kolejkę. Najpierw mierzyliśmy się wzrokiem, aż w końcu ktoś wpadł na pomysł, że wystarczy podać swój wzrost i sprawa załatwiona. Kiedy zakręcony ogonek już się uformował przystąpiono do podziału. Okazało się, że niżsi wzrostem wygrali i 9 pierwszych pań otrzymało swoje cnoty na karteczkach (jakkolwiek idiotycznie to zabrzmiało) ;-) Reszta miała improwizować i tu doszło do wielkiej konfuzji. W sumie jeszcze nie poznaliśmy słynnych cnót Arystotelesa, a już mieliśmy do nich dołożyć swoje. Cała zabawa polegała na spotkaniu się „każdy z każdy” i zaproponowaniu wymiany swojej cnoty ze znajomym (bez podtekstów oczywiście) Założenie było takie, że nasza cnota (ta z karteczki czy ta wymyślona) była best of the best i tak trzeba było ją przedstawić drugiej osobie, żeby nastąpiła wymiana. Niby proste ale z początku chyba nikt nie wiedział o co kaman? Jedna z osób zapytała czy jak odda swoją cnotę to jest jeszcze szansa, że ją kiedyś odzyska – no i wszyscy w śmiech :-) Tak więc pierwsze ćwiczenie filozoficzne bardziej przypominało komedię niż dumanie w pozycji charakterystycznej dla rzeźby Myśliciel Augusta Rodin ;-) To ćwiczenie przyznaje było długie ale oprócz podniesienia poziomu energii było świetną wprawką do integracji i przypomnienia sobie imion. Ponieważ nie było jasnych reguł, a prowadząca zachęcała do odkrywania własnej drogi w tej wymianie, to każdy zrobił to po swojemu. Jedni starali się nadać temu ćwiczeniu jednolita strukturę i transakcja przebiegała gładko niczym wymiana obcej waluty w kantorze. Inni zaciekawieni nowymi cnotami targowali się żądając wyjaśniających opisów co się pod tymi nazwami kryje. Były tez jednostki, które kolekcjonowały cnoty i miały w zapasie więcej niż jedną ( wobec czego miały bogatszą ofertę), a także Ci „szczęśliwcy” do których ciągle wracały te same cnoty. Nieliczne jednostki w ogóle postawiły na kreatywność i oferowały takie cnoty jakie im najbardziej pasowały do danej osoby. Ile ludzi tyle możliwości, ale przyznaję, że zabawie i nie było końca. Już tylko od siebie dodam, że dla mnie najorginalniejszą cnotą jaką dostałem była CNOTA LEKKOŚCI (i wcale nie chodziło tu o zrzucenie wagi) ;-) Po tym ćwiczeniu musiała nastąpić krótka przerwa na ciasteczka i piciu, a dopiero po powrocie do sali był czas na  podsumowanie i refleksje. W końcu tez poznaliśmy i zapisaliśmy owe 9 cnót intelektualnych Arystotelesa, które teraz krótko Wam przedstawię.

Pierwsza piątka to cnoty główne:

-Wiedza intelektualna czyli praktyczna umiejętność rozwiązywania problemów

-Wiedza naukowa dotycząca faktów występujących w świecie

-Roztropność pozwalająca znaleźć równowagę pomiędzy własnymi potrzebami a potrzebami innych.

-Inteligencja bez której nic by się nie działo w naszym umyśle

-Mądrość wynikająca z połączenia wiedzy i doświadczenia czyli wiek ma tu swoje plusy ;-)

Do tego dochodzą jeszcze cnoty pomocnicze:

-Pomysłowość jako odmiana mądrości praktycznej, która wyraża się w umiejętności pozyskiwania informacji potrzebnych do podjęcia właściwej decyzji.

-Bystrość to cecha, która uzupełnia wiedzę o świecie zewnętrznym, będąc umiejętnością rozpoznawania wszystkich trudności i zawiłości związanych z podejmowanym wyborem.

-Rozwaga która podczas dokonywania wyborów rozważa korzyści i szkody

-Spryt, który sam w sobie trudno uznać za cnotę ale w połączeniu z innymi nadaje życiu smaczek ;-)

Jak myślicie moi drodzy, które cnoty są dobre dla coacha? Pewno przydałoby się mieć wszystkie ;-)

Po tym etapie przeszliśmy do zastanowienia się co takiego daje doradztwo filozoficzne w coachingu. Czy w ogóle jest sens plątać filozofię z celową ideą zmiany? Jak najbardziej bo okazuje się, że zmiana nie zawsze musi być i nie zawsze może być CELOWA. Są takie tematy gdzie trudno ustalić cel na sesje a nawet na cały proces. Wszystkie zagadnienia egzystencjalne czy metafizyczne trudno ubrać w zadaniówkę po której będziemy mieć namacalny efekt zmiany. W takich przypadkach jak godzenie się z utratą, przemijaniem czy sensem życia nasi klienci mają większą potrzebę przegadania tematu niż wyznaczania sobie kolejnych wyzwań do pokonania. I tutaj właśnie przydają się głębokie pytania filozoficzne pozbawione presji udowadniania sobie czegokolwiek. Po prostu jest jak jest i czasem wystarczy to tylko rozpoznać i zaakceptować. Nie chce uderzać w ponure tony ale życie pokazuje, że prędzej czy później każdego z nas czekają takie momenty. I wtedy warto sięgnąć do filozofii i znaleźć w niej ukojenie. Bo jak to zostało ukute w wyrażeniu „o pocieszeniu, jakie daje filozofia” pomiędzy niemożnością uzyskania pocieszenia, a pocieszeniem płynącym z niemyślenia o swoim położeniu istnieje jeszcze trzecia droga jaką proponuje Pani Filozofia. Jest nią szukanie pociechy w rozumowaniu filozoficznym co oznacza, że człowiek jest w stanie wyciągnąć wnioski z wszystkich sytuacji przyjemnych i nieprzyjemnych jakie go spotykają. Ja się osobiście z tym nie do końca zgadzam ale jestem jeszcze młodym i nieopierzonym filozofem ;-)

Ostatniego ćwiczenia, które było już wykonywane na granicy naszego czasu, Wam nie opisze. Obawiam się, że ono nie wyszło, za to  uruchomiło wiele sprzecznych emocji w grupie. W nawiązaniu do dwuznacznie brzmiącej teorii 7 wymiarów przyjemności Jeremego Benthama próbowaliśmy nauczyć się matematycznego opisywania przyjemności. A poco? A po to żeby dokonać trafniejszych wyborów między tym co przyjemne, a tym co przyjemniejsze ;-) Nigdy wcześniej nie słyszałem o taym filozofie i zdziwiło mnie, że w tej grupie są też tacy, którzy bawią się w takie skrupulatne wyliczenia. Bentham bowiem stwierdził, że hedonizm ma wymiar ilościowy, a o wartości rzeczy i czynów stanowi jedynie ilość dostarczanej przez nie przyjemności. Rodzaj przyjemności jest tu już obojętny.

I tak dla przykładu, jeśli wyjście do knajpy daje tyle przyjemności, co czytanie książki, to obie przyjemności są tyle samo warte. Tylko jak porównać wyjście do pubu z nauką do egzaminu. Czy to drugie jest przyjemnością? Nauka może nie ale zdanie egzaminu już tak. Chociaż nasz niecierpliwy system nagrody podpowiada „olać naukę idź się zabawić” ;-) I tak tez wyszło mi z obliczeń, które uwzględniają następujące 7 równorzędnych wymiarów przyjemności:

  1. intensywność , czyli jak silnie możemy przeżywać daną przyjemność
  2. trwanie, czyli jak długo
  3. pewność, czyli z jakim prawdopodobieństwem wystąpi
  4. bliskość, czyli jak szybko się wydarzy
  5. płodność, czy będą jej towarzyszyć też inne przyjemności
  6. czystość, czy nie będą jej towarzyszyć po drodze jakieś przykrości
  7. zasięg, czy na tej przyjemności mogą też zyskać inni

Koniec końców to ćwiczenie dla wielu osób nie miało jasnego sensu. Pogubiliśmy się w obliczeniach i w rezultacie wybuchła dyskusja na temat zasadności i celowości tej metody. No bo czy takie zaawansowane matematyczne działania już na starcie nie odbierają przyjemności samej przyjemności? A jaki jest cel przeliczania wszystkiego na punkty? Czyż to nie jest zmora naszych czasów, gdzie wszystko musi mieć swoją wartość wyrażona w jasnych i czytelnych statystykach. W końcu my jako coachowie doskonale zdajemy sobie sprawę, że człowiek nie jest do końca racjonalny i gros naszych decyzji podejmujemy pod wpływem emocji odwołując się do subiektywnych uczuć i doświadczeń. Tyczy się to nawet tak życiowo ważnych i długoterminowych decyzji jak wejście w związek małżeński czy urodzenie dziecka ;-) Ćwiczenie wywołało nie lada emocje, postawione zostały ważne pytania, ale już bez gotowych odpowiedzi czas nas pogonił do rozejścia się do domów. I w tym jest cały urok filozofii ;-)

Na koniec było jeszcze pamiątkowe zdjęcie i każdy z uczestników dostał kilka filozoficznych „złotych myśli” do wyboru. Mnie ta jedna szczególnie się spodobała „Zawsze należy powracać do człowieka” Augusta Comte

Wszystkich tych, których rozpaliły pytania filozoficzne i wszystkich tych, których trochę przygasiły zapraszamy już w przyszły piątek na kolejny Klub Coacha. Tym razem używając eufemizmu będzie temat „od czapy” gdyż z filozoficznego piedestału przejdziemy do otwartej prowokacji. Zatem znowu będzie coś zupełnie odwrotnego. A dlaczego? A tak dla zmiany kierunku energii ;-)

12.02.2016 Prowokatywność w pracy Coacha

baner_myslenie prowokatywne
Zapraszamy Państwa na mini warsztat dotyczący Metod Prowokatywnych w pracy coacha czyli umiejętnego uruchamiania ludzi do działania, rozwoju (w tym nauki), zmiany, nazywania rzeczy po imieniu, zdobywania dystansu do siebie samego i otoczenia, budzenia ciekawości i motywacji do nauki.
 
CEL WARSZTATU:
Dzięki warsztatowi Uczestnik:
* Zrozumie czym jest i skąd może pochodzić skuteczność stylu prowokatywnego
* Zyska umiejętność rozróżnienia prowokacji od prowokatywności
* Pozna podstawowe narzędzia metody prowokatywnej i sprawdzi ich
skuteczność w działaniu
Dodatkowo:
* poczuje własną kreatywność i indywidualny styl humoru
 
ZAKRES TEMATYCZNY:
* Krótka historia metod prowokatywnych
* Czym jest coaching prowokatywny?
* Zasady i ramy podejścia prowokatywnego
* Prowokacja a prowokatywność
* Podstawowe narzędzia prowokatywne
Prowadzący:Joanna Czarnecka, Norbert Grzybek
 
joanna200JOanna CZARnecka – coach, trener, pedagog, terapeuta. Jako Coach,
 
Trener i Terapeuta posiada wieloletnie doświadczenie w prowadzeniu zajęć, szkoleń oraz wdrożeń związanych z budowaniem stanu samoświadomości oraz tożsamości osób i zespołów. Jest autorką wielu nowatorskich rozwiązań projektowych dotyczących zmiany kultury organizacyjnej w złożonych strukturach organizacyjnych.
Drugą specjalizacją jest praca na przekonaniach, postawach, motywacji oraz nad kreatywnym myśleniem jednostki i zespołów.
Opracowuje i realizuje autorskie projekty rozwoju kompetencji i umiejętności kadry zarządczej, handlowej, medycznej, terapeutycznej, psychologicznej i pedagogicznej różnych szczebli.
Projektuje gry i symulacje szkoleniowe. Pracowała jako arteterapeuta i socjoterapeutka (obecnie udziela sesji diagnostyczno terapeutycznych). Współtwórca Provocare – Instytutu Komunikacji Prowokatywnej,
 
norbert200NOrbert GrzybEK -coach, trener, konsultant
 
Ponad 12 lat doświadczeń pracy z ludźmi i dla ludzi, około 4000 godzin szkoleń. Najchętniej pracuje tam, „gdzie ludziom trudno jest się dogadać, a chcą to robić lepiej/łatwiej/skuteczniej/… I to niezależnie, czy rzecz dotyczy relacji w zespole, rodzinie, grupie rówieśniczej, sytuacji szef â podwładny”. Efektywnie tworzy w ludziach poczucie możliwości, motywacji i ciekawości tak na świat jak i naukę / rozwój. Specjalista od wymyślania i opracowywania efektywnych programów rozwoju osobistego i pracy na silnych stronach zarówno w rozwoju, edukacji, wychowaniu , zarządzaniu, jak i codziennym życiu. Propagator metod uruchamiających potencjał ludzki i możliwości porozumienia pomimo różnic czy konfliktów. Współtwórca Provocare – Instytutu Komunikacji Prowokatywnej i Moge Móc.
Spotkanie odbędzie się w piątek 12 lutego w godzinach od 18:15 do 21-szej z minutami. Miejsce to co zawsze czyli Instytut IPRI przy ulicy Powroźniczej 6/2 (duża odnowiona kamienica na rogu). Opłata za spotkanie to 20 zł na pokrycie kosztów organizacyjnych i płatna na miejscu. Z uwagi na ograniczona liczbe miejsc (25 osób) obowiązują zapisy przez formularz rejestracyjny na stronie http://goo.gl/forms/YMiR1EiHTo Kolejność zgłoszeń decyduje o wpisie na listę uczestników o czym juz poinformujemy osobnym mailem. W razie jakiejś rezygnacji będziemy dodawać osoby z listy rezerwowej.
Serdecznie zapraszamy!